
Grudzień będzie grubaśny. Totalnie.
Pomijając fakt, że w ciągu pierwszej połowy miesiąca postaram się szrajbnąć jakąś recenzję, godne uwagi będą jeszcze co najmniej dwie rzeczy. Pierwsza to składanka/mixtape na święta, który ogarniam razem z ziomblem, którego nazwiska nie wymienię, bo nikt go nie zna, ogólnie. Więc po co. Ale spodziewajcie się wielkiej dawki pojebanej muzyki świątecznej. Oczywiście wielogatunkowej.
Druga ważna rzecz to podsumowanie roku, które opublikuję pewnie jakoś pod koniec grudnia. Oczywiście nie spodziewajcie się niczego konwencjonalnego - w mojej głowie rozwinął się już szalony koncept, który na 95% uda mi się zrealizować. Jaram się nim strasznie, więc czekanie z Waszej strony jest jak najbardziej wskazane.
Póki co podpowiem, że podsumowanie będzie bez podziału na poszczególne gatunki. I że będzie miało związek z obrazkiem dołączonym do tego posta.
Amen żuczki

jaram się
OdpowiedzUsuń na zawszeżartowałem. nie jaram się. w ogóle. ale czekam.
OdpowiedzUsuń na zawsze